poniedziałek, 9 czerwca 2014

Rozdział 6

Rozdział VI
Następnego dnia obudziłam się o 6 bo do szkoły miałam na 7 ubrałam się 
,wyszłam z pokoju i udałam się do kuchni, zjadłam śniadanie i wyszłam z domu. Udałam się spacerkiem do szkoły, dotarłam do niej po ok. 20 min. pod szkołą zauważyłam moich przyjaciół, podeszłam do nich 
   -Hej- powiedziałam gdy już do nich podeszłam 
   -Hej- odpowiedzieli
   -A gdzie masz Adama?- zapytał złośliwie Dawid
   -A co zazdrosny?- odpowiedziałam mu pytaniem
   -Nie- odpowiedział obojętnie, później nie zwracałam na niego uwagi tylko gadałam z innymi. Pierwszą lekcją był polski mamy fajną panią od tego przedmiotu, a najlepsze w tym że na polskim muszę siedzieć z Klarą ehh... zapowiada się ciekawie, a poza tym dzisiaj mamy luźne lekcje i nie zabieraliśmy żadnych książek tylko coś wedle uznania, znając życie Klara, Amanda, Barbara i Julia mają same kosmetyki no ale cóż. Zaczynał się polski, gdy Klara weszła do klasy zdziwiłam się bo nie założyła obcasów(tak jak ma w zwyczaju), miała trochę mniej tapety na twarzy(zawsze miała duuużo więcej) no i sukienkę miała taką ciemniejszą(zawsze były jasne jak cholera) miała na sobie ten zestaw:
Widzicie czemu to zdziwienie u mnie. Usiadła obok mnie
   -Dzień dobry!- powiedziała nauczycielka wchodząc do sali
   -Dzień dobry!- odpowiedziała cała klasa
   -Dzisiaj będziemy oglądać film ale najpierw mam was poinformować a dyskotece szkolnej- powiedziała no co cała klasa zaczęła się cieszyć -więc ona odbędzie się w ten piątek o godzinie 17 do godziny 19:30- mówiła zapisując na tablicy
   -Nie idę nie chce mi się- powiedziałam do Sylwii która siedziała za mną
   -No dawaj nie będziesz w domu siedzieć- zachęcała mnie
   -Pomyślę nad tym- odpowiedziałam z uśmiechem i się odwróciłam, zaczęłam myśleć, i o dziwo Klara siedziała cicho a uwierzcie jej to się nigdy nie zdarza zawsze mi jakoś dogryza, ale nie będę wnikać bo mi to nie przeszkadza. Po lekcji polskiego mieliśmy matmę, nie no ją przeżyję siedzę z Dawidem oby mnie nie zabił, dzisiaj po lekcjach idę z Adamem do kawiarni. Wreszcie zabrzmiał dzwonek na przerwę czas iść pod salę i czekać na matmę siedziałyśmy z dziewczynami i  czekałyśmy na dzwonek dużo rozmawiałyśmy, aż nagle zadzwonił dzwonek przez całą lekcje Dawid się do mnie nie odzywał ;C co ja mu takiego zrobiłam? Nie  myślałam już o tym tylko usypiałam na lekcji. Po wszystkich już lekcjach czyli ok 14
   -Hej! To idziemy do tej kawiarni?- zapytał Adam gdy tylko mnie zobaczył
   -Hej! No tylko powiem dziewczyną- powiedziałam i poszłam do dziewczyn
   -Dziewczyny ja idę z Adamem, do zobaczenia- powiedziałam do nich
   -Do zobaczenia- odkrzyknęły chórkiem, a ja podbiegłam do Adama
   -Idziemy?- spytał gdy już stałam obok niego
   -Idziemy.- powiedziałam i poszliśmy do kawiarni, całą drogę przeszliśmy w ciszy gdy już dotarliśmy na miejsce, zajęliśmy stolik przy oknie i zamówiliśmy gorącą czekoladę
   -To mam pomysł, ty zadajesz mi pytania ja odpowiadam i na odwrót oki?- przerwałam cisze
   -świetny pomysł to ja zacznę- pochwalił mnie - To masz chłopaka?-
   -Nie mam- powiedziałam z uśmiechem - Hmmm... dlaczego jesteś z Klarą?-spytałam
   -Szczerze to sam nie wiem- odpowiedział
   -Rozumiem- odpowiedziałam i wzięłam łyka czekolady którą niedawno nam przyniesiono Adam też napił się swojej, gdy już wypiliśmy cały gorący płyn Adam zapłacił po kłótni że sama za siebie zapłacę ale wygrał ale ja mu się zrewanżuję, wyszliśmy z kawiarni i postanowiliśmy pójść do parku na spacer, zatrzymaliśmy się przy fontannie i nagle, poczułam pieczenie na policzku oczywiście autorem tego uderzenia była Klara
   -Ty dziwko!- zaczęła na mnie krzyczeć
   -Nie jestem, dziwką!- okrzyknęłam
   -To co robisz z moim chłopakiem?!-
   -Rozmawiam!-
   -Widzę jak na niego patrzysz! Podoba ci się!-
   -Nie podoba mi się!-
   -Nie kłam!-
   -Ja to nie ty ja się nie puszczam na prawo i lewo!- znowu mnie uderzyła ale tym razem jej nie odpuściłam tylko jej oddałam z większą siłą, ta zaczęła płakać i złapała się za bolący policzek, no i poszła
   -Ale zrobi ci piekło jutro- powiedziałam do Adama
   -Też tak myślę, ale to dobrze teraz będziemy mogli znowu być przyjaciółmi- odpowiedział z uśmiechem
   -Oczywiście ale muszę już wracać bo umówiłam się z Dawidem na deskę i muszę z nim pogadać-
   -Dobrze to cię odprowadzę- odpowiedział i ruszyliśmy w stronę mojego bloku, gdy już tam byliśmy pożegnałam się z nim przytuleniem i weszłam do bloku. Gdy byłam już w mieszkaniu rodziców nie było
   -Czyli są w pracy heh...- powiedziałam do siebie, udałam się do swojego pokoju, zdjęłam plecak i wyszłam  zamykając drzwi na klucz. Gdy wyszłam w bloku rozpędziłam się lekko i skoczyłam na deskę, kierowałam się w kierunku ramp bo tam umówiłam się z Dawidem, po kilku minutowej jeździe dotarłam na miejsce, Dawid już czekał na mnie podjechałam do niego
   -Hej- powiedziałam i chciałam pocałować go w policzek ale on się odsunął
   -Hej, pogadamy?-
   -Jasne- odpowiedziałam siadając na swojej desce
   -Bo pamiętasz jak pojechaliśmy pod namiot?- zapytał a ja pokiwałam głową na "tak" -Bo wtedy powiedziałem ci że podoba mi się Dominika- zrobił pauze a ja pokiwałam zachęcająca głową -Ja kłamałem nie podoba mi się ona tylko ktoś inny...-
   -Kto?- spytałam pełna zaciekawienia
   -No... emmm.... ty-odpowiedział i odwrócił ode mnie wzrok, ja nic nie odpowiedziałam tylko wpiłam się w jego wargi on był lekko zaskoczony ale odwzajemnił pocałunek -Czyli ty też?- zapytał po skończonym pocałunku
   -Tak- uśmiechnęłam się zrozumiałam że od zawsze był dla mnie kimś więcej niż tylko przyjacielem
   -To zostaniesz moją dziewczyną?- spytał
   -Tak-odpowiedziałam z uśmiechem -Hehe... czyli już każdy z naszej paszki ma parę- powiedziałam
   -No racja- odpowiedział i zaczęliśmy się śmiać
   -To idziemy pojeździć?- spytałam po naszym napadzie śmiechu
   -Tak chodź- odpowiedział i pociągnął mnie za rękę w kierunku rampy, jeździliśmy do 17, potem razem z Dawidem poszliśmy się przejść, spacerowaliśmy i gadaliśmy aż Dawid się zatrzymał a ja razem z nim a on musnął moje wargi na co ja się uśmiechnęłam
 -Kocham cię- wyszeptał
 -Ja ciebie też- odszepnęłam i się do niego przytuliłam, pochodziliśmy jeszcze po parku aż Dawid odprowadził mnie pod blok
 -Pa-powiedziałam i go pocałowałam
 -Pa- odpowiedział po pocałunku, wróciłam do domu i oczywiście wzięłam prysznic, umyłam zęby, przebrałam się w piżamę i poszłam spać.

**Następnego dnia**
Obudził mnie jak zwykle dźwięk sms-a a był on od Sylwii spytała czy śpię odpisałam że już nie no i zaczęłyśmy pisać miałam pół godziny do wyjścia więc ubrałam się w jeansy, bluzę fullcapa z supry no i moje supry <cały strój>, spakowałam książki i wyszłam umówiłam się z Sylwią na przystanku żeby jechać razem do szkoły, ruszyłam w stronę przystanku Sylwia oczywiście musiała chwilę na mnie poczekać
   -Hej!-krzyknęłam będąc niedaleko niej
   -Hej!- odkrzyknęła -znowu musiałam na ciebie czekać- dodała z lekkim wyrzutem
   -Ojj no nie bądź zła- powiedziałam z uśmiechem
   -Postaram się- odpowiedziała -Wiesz że mamy mieć w klasie jakąś nową dziewczynę?-
   -Serio? Ciekawe jaka będzie- odpowiedziałam
   -Noo wiem tylko że się przeniosła z innej szkoły bo sie przeprowadziła-
   -Hmmmm.... może będzie fajna i będzie w naszej paczce-
   -Może- odpowiedziała i weszłyśmy do autobusu i jechałyśmy w stronę szkoły. Nie jechałyśmy długo juz po chwili byłyśmy pod szkołą. od razu zauważyłyśmy Oliwię, Kacpra i Dawida pod szkołą pewnie na nas czekali, podeszłyśmy do nich Sylwia od razu zaczęła się całować z Kacprem, ja dopeszłam do Dawida i spojrzałam mu w oczy a on mnie pocałował
   -Uuuuu... mamy nową parę- powiedziała Oliwia
   -No a jak- odpowiedziałam -Teraz ty szukaj dla siebie bo chyba nie będziesz forever single- odpowiedziałam z uśmiechem, gadaliśmy dużo i ruszyliśmy w stronę szkoły i klasy w której mieliśmy mieć lekcję gdy weszliśmy do szkoły zauważyłam Klare była ubrana w stylu skate'a! Co ona myśli że założy takie ciuchy i już jest skatem? Jaki z niej debil boże... a jej przyjaciółeczki nie lepsze też ubrały sie podobnie do niej! Klara ubrała się cała na różowo <zobacz>
   -Ejj zobaczcie na Klare udaje skate'a a to ja jestem jedyną dziewczyną skate w tej szkole- powiedziałam do moich przyjaciół
   -Boże ale ona wygląda głupio-powiedziała Oliwia
   -Nom- przytaknęła Sylwia i nagle zabrzmiał dzwonek, weszliśmy do klasy i zajęliśmy miejsca weszła nauczycielka
   -Słuchajcie to jest Kinga Shaw- wskazała na ładną blondynkę <jej wygląd> -proszę nie zepsujcie jej, bo ona jest miła- zwróciła się do mnie i moich przyjaciół
   -Postaramy się- odpowiedziałam
   -Proszę was wy jesteście najgorsi w całej szkole-
   -My też panią lubimy- odezwała się tym razem Oliwia
   -Dobrze... to Kinga zajmij sobie miejsce- dziewczyna przytaknęła i ruszyła w stronę mojego Dawida! Siedział sam bo ja siedziałam z Oliwią w przedostatniej ławce, on w ostatniej przede mną siedzieli Sylwia i Kacper a obrażona Ola nie wiadomo czemu siedziała razem z Dylanem wo rzędzie pod ścianą my siedzimy w rzędzie pod oknem, agh... zabije ją on jest mój! Lekcja się zaczęła, a tamta próbowała zagadać do Dawida ale on cały czas gadał z nami, czyli dzisiejszy dzień nie będzie taki super jak myślałam...

piątek, 30 maja 2014

Rozdział 5- "Tylko później mi się nie wyżalaj"

Dopiero uświadomiłam się jakie krótkie są rozdziały :/ teraz będą już dłuższe :)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Rozdział V

Następnego dnia od razu z dziewczynami założyłyśmy normalne ubrania ja TO, Ola TO, Syla TO a Oliwia TO. Spakowałyśmy się dokładnie a gdy wyszłyśmy z namiotu to chłopaki go złożyli. W trakcie powrotu Syla i Kacper strasznie się bo siebie kleili tak samo jak Ola z Dylanem, oni czasem mnie dobijają, nie licząc ich to droga powrotna była śmieszna i przyjemna. Gdy już dotarliśmy do naszego celu była 14 byłam zmęczona więc pożegnałam się z nimi i poszłam do mieszkania się położyć, po wejściu moje kochane psy od razu do mnie przybiegły i szczekały, weszłam do kuchni i zobaczyłam tam karteczkę "Poszliśmy z tatą na spacer a Patryk jest u kolegi więc się nie martw będziemy ok. 20 i zabierzemy Patryka po drodze do domu- Mama" 
   -Czyli mam 6 godzin do ich powrotu heh... co będę robić w tym czasie?- mówiłam do siebie, założyłam psom kolczatki i wyszłam z nimi na spacer, po 20 minutach wróciłam do domu. Włączyłam laptopa zalogowałam się na fb ale nie było tam nic ciekawego więc weszłam na tt i jak zobaczyłam jednego posta to zaczęłam piszczeć i skakać ze szczęścia a moje psy patrzyły na mnie jak na debila nie przestając się cieszyć zadzwoniłam do Oli, Sylwii i Oliwii i zaprosiłam je do siebie. Gdy już wszystkie się zjawiły pokazałam im tego posta na tt i wszystkie zaczęłyśmy się cieszyć
   -Aaaaaa!!! Nie wierze!!!! Aaaaa!!- krzyczała Syla
   -Idziemy na 100 pro!- krzyknęłam. A wy pewnie nadal nie wiecie o co chodzi no więc 1D nasz ulubiony boysband przyjeżdża do Polski i to do wawy. Tak się cieszyłyśmy że oż kilku sąsiadów przyszło zapytać co się stało, koncert miał się odbyć za miesiąc więc mamy czas żeby uzbierać na vip'a i się trochę przygotować. Strasznie się dziwiłyśmy że przyjadą do Polski a w szczególności że do wawy. Niestety dziewczyny musiały iść, więc znowu zostałam sama. Pomyślałam że napisze do 1D jak się cieszę chociaż i tak nie przeczytają ale no mogę sobie pomarzyć że odpiszą, była już 16 poszłam pooglądać tv, gdy już mi się to znudziło była 19 więc poszłam się wykąpać i przebrałam się w moją świeżą PIŻAMKĘ i poszłam spać.
*Następnego dnia*
Obudziłam się o 7 i miałam pół godziny do wyjścia więc poszłam wziąć szybki prysznic i się UBRAŁAM i nagle usłyszałam dźwięk sms'a był od Sylwii że zaraz będzie na przystanku była 7:20 więc sprawdziłam czy mam wszystko spakowane, poszłam do przedpokoju założyłam buty i wychodząc krzyknęłam do mamy że już idę do szkoły. Wszyscy(Ola, Syla, Oliwka, Kacpi, Dawid i Sylan) już czekali na przystanku przywitałam się z nimi i pojechaliśmy do szkoły. Gdy już tam byliśmy w oczy rzuciły mi się te lalunie o boże... jak zwykle wystrojone całkiem normalnie wyglądała Amanda w SWOIM stroju a reszta już strasznie Barbara w TYM stroju, Julia w TYM a Klara to już szkoda słó była w TYM. Spiorunowały nas wzrokiem nie wiem o co im chodziło Ola była normalnie UBRANA, Sylwia TEŻ no i Oliwka TEŻ, pewnie po prostu zazdroszczą im stylu. Szłyśmy i nagle podszedł do mnie Adam
   -Hej możemy pogadać przez chwilę?- zapytał mnie
   -Ok- odpowiedziałam - Zaraz wrócę czekajcie pod salą- zwróciłam się do mich przyjaciół i poszłam z Adamem
   -Czy moglibyśmy się jutro spotkać? Bo chciałem z tobą pogadać tak jak za dawnych czasów- powiedział do mnie nie było po mnie widać ale w środku krzyczałam ze szczęścia bo był to mój pierwszy przyjaciel
   -Możemy ale gdzie?- powiedziałam z uśmiechem
   -Może hmmm...- zamyślił się na chwilę - może kawiarni tu za rogiem?-
   -Zgadzam się- odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy
   -To ja lecę bo zaraz mam lekcje- odpowiedziałam gdy zerknęłam na telefon -To do zobaczenia- powiedziałam odchodząc
   -Do zobaczenia!- odpowiedział i udał się w drugą stronę. Gdy byłam już pod klasą dziewczyny się na mnie "rzuciły"
   -O czym chciał w tobą rozmawiać?- zapytała Ola
   -Umówiliśmy się na spotkanie jutro- odpowiedziałam -Fuck!-
   -Co się stało?- spytała Syla
   -Nie ustaliliśmy godziny- odpowiedziałam
   -to na następnej przerwie to ustalicie- powiedziała Oliwia z uśmiechem i nagle zadzwonił dzwonek na lekcję, jak ja nienawidzę historii pani strasznie przynudza. Nie słuchałam jej tylko podpierałam się ręką i myślałam o jutrzejszym spotkaniu i czy znowu będziemy przyjaciółmi, moje rozmyślania przerwał Dawid z którym siedziałam na tym przedmiocie
   -Co chciał Adam?- zapytał mnie szeptem
   -Chciał się umówić na jutro- odpowiedziałam równie cicho co on
   -Po co? Już tyle cierpiałaś przez niego i znowu chcesz to powtarzać?- mówiąc to spojrzał dyskretnie na mój nadgarstek
Na co ja go automatycznie położyłam na ławce przestając się nią podpierać 
   -Ale on chciał tylko porozmawiać- odpowiedziałam do niego
   -Tylko później mi się nie wyżalaj- powiedział i odwrócił ode mnie wzrok i wlepił go w tablicę
   -Nie będę- szepnęłam lekko obrażona, lekcja strasznie się dłużyła ale wreszcie zadzwonił mój upragniony dzwonek na przerwę, szybko spakowałam moje rzeczy i wyszłam na korytarz i od razu zobaczyłam Adama od razu ruszyłam w jego stronę 
   -Nie ustaliliśmy godziny- odpowiedzieliśmy jednocześnie na co się zaśmialiśmy
   -Może od razu do lekcjach?- zaproponował 
   -Jasne jutro chyba kończymy razem, tak?- powiedziałam z uśmiechem
   -Tak- odpowiedział i wtedy przyszli jego kumple 
   -No to ja już lecę, do jutra!- krzyknęłam gdy odchodziłam 
*perspektywa Adama*
Wreszcie porozmawiam z Natalią normalnie tak jak za dawnych lat
   -Wow! Umówiłeś się z niedostępną Natalią, podziwiam cię- odezwał się Kuba
   -To tylko przyjacielskie spotkanie- odpowiedziałem 
   -Tylko uważaj bo jeszcze Klara coś sobie pomyśli- mówił Adam ze śmiechem
   -To niech myśli ostatnio nam się nie układa- powiedziałem
   -O wilku mowa- tym razem Michał się odezwał gdy zauważyliśmy Klarę idącą razem z Barbarą, Amandą i Julią
   -Hej kochanie- powiedziała Klara i mnie pocałowała 
   -Hej- odpowiedziałem
   -Hej chłopaki- powiedziały dziewczyny razem
   -Hej- chłopaki im odpowiedzieli, zapowiadał się nudny dzień nie mogę się doczekać jutrzejszego spotkania z Natalią 
*perspektywa Natalii*
Gdy odchodziłam od Adama zauważyłam że Klara i jej koleżaneczki idą w ich stronę olałam je, gdy zobaczyłam moją paczkę podbiegłam do nich. jak na razie ten dzień mi miło mija ale nie wiadomo czy Klara tego nie zepsuje. Wyszliśmy sobie na dwór, gdy usiedliśmy na trawie Sylwia i Kacper zaczęli się całować, a ja rzuciłam z nich ciasteczkiem bo przed chwilą otworzyłam z nimi OPAKOWANIE
   -No co?- zapytała Sylwia
   -Przestańcie bo próbuję jeść i jeszcze się na was zrzygam- powiedziałam z miną jakbym miała zaraz rzygnąć, na co wszyscy się zaśmiali 
   -To nie musisz patrzeć- odezwał się Kacpi, a ja się odwróciłam i dalej jadłam ciasteczka hello panda
   -Jak skończą to mnie o tym poinformujcie- powiedziałam 
   -Już skończyli- powiedziała Oliwia a ja się odwróciłam ale oni nie przestali więc znowu energicznie się odwróciłam
   -Ty kłamczuchu głupi!- krzyknęłam na Oliwkę i rzuciłam w nią ciastkiem
   -Ejj... nie marnuj jedzenia- powiedziała do mnie Ola z wyrzutem 
   -Dobra, i tak te ciasteczka są za dobre żeby rzucać w kłamczuchy takie jak Oliwia- odpowiedziałam i wyjęłam kolejne ciastko
   -Już przestali- powiedziała do mnie Ola odwróciłam się i to była prawda. Zaczęliśmy rozmowe, oczywiście nie obyło się przy niej bez śmiechu. Była już ostatnia lekcja czyli wf który wszystkie klasy 2 mają razem(tak jestem w 2 klasie liceum C;), poszłyśmy z dziewczynami do przebieralni PRZEBRAŁAM się dziewczyny również związałam jeszcze tylko włosy w wysokiego kucyka i razem z dziewczynami poszłyśmy biegać jak zawsze przed rozgrzewką, gdy zrobiłyśmy 3 kółka to poszłyśmy robić rozgrzewkę po niej dziewczyny zaczęły grać w siatkówkę a chłopaki w nogę a ja razem z nimi. Po lekcji wf-u poszłyśmy się przebrać w normalne ciuchy, gdy wychodziłyśmy to Adam na mnie czekał a Kacper, Dawid i Dylan stali gdzieś dalej
   -Hej odprowadzić cię do domu?- zapytał a ja spojrzałam w stronę Oli, Sylwii i Oliwii one to słyszały i pokiwały głowami na "tak"
   -Ok, tylko powiem przyjaciołom to zaczekaj chwilę- powiedziałam i ruszyłam w stronę moich przyjaciół -dzisiaj wracacie sami nie bądźcie źli dobrze?- powiedziałam z miną malutkiego szczeniaka
   -Ok- odpowiedzieli chórkiem a ja ruszyłam w stronę Adama
   -To idziemy?- zapytał gdy do niego podeszłam
   -Idziemy- odpowiedziałam z uśmiechem, wyszliśmy ze szkoły 
   -Obrazisz się jak pójdziemy dłuższą drogą?- zapytał mnie 
   -Nie- odpowiedziałam, szliśmy w ciszy ale nie takiej niezręcznej tylko takiej przyjemnej. Przechodziliśmy przez park byliśmy już przy fontannie gdy wreszcie Adam się odezwał
   -Mogę ci zadać pytanie?- spytał
   -Możesz- odpowiedziałam
   -Dlaczego tak nagle straciliśmy kontakt, wcześniej robiliśmy wszystko razem a teraz?-
   -Wszystko wina twojej dziewczyny Klary- odpowiedziałam z obrzydzeniem jej imie
   -Ale dlaczego jej tak nie lubisz?- spytał po chwili
   -Próbowałam się z nią chociaż trochę dogadać ale to ona nie chciała a poza tym to ona mi cię zabrała- mówiłam i przyznam że łzy mi się zbierały w oczach na same wspomnienie tego że zabrała mi przyjaciela, Adam nic nie odpowiedział tylko mnie mocno przytulił, Jak ja tęskniłam za tymi jego ramionami nie pamiętam kiedy ostatnio mnie przytulał
trwaliśmy tak jeszcze chwilę, ale tą miłą chwilę przerwał dźwięk mojego telefonu
-W takim momencie musiałam dostać sms'a- powiedziałam z uśmiechem odsunęłam się od Adama i sprawdziłam od kogo był ten sms a był on od Sylwii która pytała się czy już jestem w domu odpisałam że zaraz będę w domu
-Muszę już lecieć- powiedziałam
-Poczekaj odprowadzę cię- odpowiedział, szliśmy rozmawiając aż dotarliśmy pod mój blok
   -To pa- powiedziałam do Adama
   -Pa- powiedział i dał mi delikatnego buziaka w policzek.
Gdy weszłam do mieszkania napisałam do Sylwii że jestem już w domu a ona się mnie spytała czy pójdę z nią i Oliwią na zakupy, Oli nie będzie bo jest zajęta.Umówiłyśmy się za półgodziny w centrum. Przebrałam się w TO(bez tusza) i wyszłam byłam tam nawet przed czasem, czekałam na nie chwilę a później poszłyśmy do sklepu. Sylwia kupiła sobie kilka RZECZY, po tym poszłyśmy jeszcze do maca. Zeszło nam się z 2 godziny, no i się rozeszłyśmy. Wróciłam do domu poszłam się wykąpać, przebrałam w piżamkę i poszłam spać. 

wtorek, 20 maja 2014

Rozdział 4- Zabawa nad jeziorem

Tamten rozdział wyglądał na nie dokończony ale to dlatego że tam była tylko wyprawa nad jezioro koniec tej notki czas na rozdział
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Rozdział IV-Zabawa nad jeziorem

Bawiliśmy się świetnie aż zastał nas wieczór, w samochodzie był duży namiot więc wszyscy zadzwoniliśmy poinformować rodziców że zostajemy na noc nad jeziorem o dziwo nie kazali nam wracać, dałyśmy chłopakom namiot żeby go rozłożyli z dziewczynami przeczuwałyśmy że przyjedziemy pod namiot więc wzięłyśmy sobie rzeczy do spania. Postanowiliśmy że zrobimy sobie ognisko akurat mieliśmy jakieś słodycze i picie, z dziewczynami poszłyśmy poszukać jakiś patyków i kamieni, gdy wróciłyśmy z nimi chłopaki już rozłożyli TEN namiot
   -Świetna robota chłopaki- pochwaliłyśmy ich
   -Dzięki- odpowiedzieli i podeszli do nas żeby wziąć od nas patyki i kamienie i ułożyli kamienie w kółko i poukładali patyki w kole. Gdy oni zapalali ognisko ja i Sylwia poszłyśmy do auta po jedzenie i napoje.
  -wiesz niedługo powiem Kacprowi co do niego czuję- powiedziała Sylwia po upewnieniu się że tylko ja to usłyszę
   -Wreszcie- strasznie się ucieszyłam -Tylko żeby nie było tak jak w 6 klasie podstawówki-
   -Dobrze- odpowiedziała mi
   -To ty zanieś połowę słodycz a ja wezmę resztę -
   -ok- odpowiedziała, wzięła słodycze i ruszyła w stronę ogniska, po chwili do niej dołączyłam już było naprawdę ciemno i nasze ognisko wyglądało TAK. Wszyscy usiedliśmy do ogniska i dobrze się bawiliśmy z dziewczynami uznałyśmy że już się przebierzemy z piżamy i poszłyśmy a chłopaki siedzieli przy ognisku i chyba nas obgadywali, ale nas to nie obchodziło. Ola założyła SWOJĄ piżamę, Oliwia SWOJĄ, Syla SWOJĄ no i ja SWOJĄ. Wyszłyśmy do chłopaków i zaczęła się zabawa, chłopaki grali na gitarze a my śpiewałyśmy (WŁĄCZ ) Wszystkie zaczęłyśmy śpiewać a mi przypomniało się właśnie lato 09(2009) zawsze przy tej piosence tam wracam bo to był najlepszy czas w moim  życiu...

Siedzieliśmy wszyscy przy ognisku a chłopaki ulepszali technikę grania na gitarze a my śpiewałyśmy, nikt nie mógłby nawet nas uciszyć bo za dobrze się bawiliśmy. Wtedy jeszcze myślałam że najlepiej było mi samej, ale wtedy uświadomiłam sobie że nie pozwoliłabym im odejść. Potem razem w Dawidem poszliśmy na spacer to była wymówka bo Sylwia miała powiedzieć Kacprowi co do niego czuje, każdy wtedy gdzieś poszedł my poszliśmy na plaże i w świetle księżyca wpatrywaliśmy się w morze, szeptał mi na ucho słowa w które będę zawsze wierzyć. 

Chciałabym cofnąć czas tak jak wciska się przewijanie. Aż mi się łezka w oku zakręciła przez to wspominanie, ale już skończyliśmy śpiewać 
   -Dziewczyny już wiedzą co chce mu powiedzieć i zaraz chcę to zrobić- wyszeptała mi na ucho Sylwia
   -To dawaj- zachęciłam ją
   -Ok- odpowiedziała i wstała podeszła do Kacpra i gdzieś poszli
   -Skoro Sylwia i Kacper poszli na spacer to teraz kolej Oli i Dylana- powiedziałam rozbawiona a Ola spaliła buraka
   -No nie wstydźcie się i idźcie- powiedziała równie rozbawiona co ja Oliwia, wszyscy zaczęliśmy ich zachęcać aż w końcu Dylan podszedł do Olki i zaproponował jej spacer a ona się zgodziła i poszli zastaliśmy tylko ja, Oliwia, Damian, Artur, Paweł i Dawid
   -Teraz kolej na Cb Nati i Dawida- powiedziała Oliwia
   -To my idziemy paa- powiedziałam w chytrym uśmiechem "porywając" Dawida
   -Tylko nie bawcie się za dobrze bez nas!- krzyknęłam do Oliwi i chłopaków
   -Postaramy się!- odkrzyknęła Oliwka, zachowywaliśmy się jak po procentach może to wina coli? Tego to ja nwm, moje przemyślenia przerwał głos Dawida
   -Jest podobnie do tego lata 5 lat temu- 
   -Prawda tylko wtedy było nas trochę mniej- odpowiedziałam z uśmiechem gdy zobaczyłam że idziemy w stronę drzewa które było podobne do TEGO czyli zwykłe drzewo pochylone nad wodą.
   -Mogę cię o coś poprosić?- spytał z poważną miną ja odpowiedziałam skinieniem głowy na "tak" - bo jesteś dla mnie jak siostra i chciałem cię poprosić o radę bo podoba mi się Dominika no wiesz ta z naszej klasy i pomogłabyś mi ją poderwać?- zapytał z nadzieją w głosie
   -Oczywiście- odpowiedziałam w śmiechem

*perspektywa Sylwii w tym samym czasie*
Muszę mu to wreszcie powiedzieć zwlekam z tym już kilka lat raz kozie śmierć 
   -Kacper muszę ci coś powiedzieć- powiedziałam z powagą i zwróciłam na siebie jego uwagę 
   -Też chciałem ci coś powiedzieć ale ty byłaś pierwsza więc mów-
   -Bo znamy się od dawna i chciałam ci to powiedzieć już dawno ale strasznie się bałam że mnie odrzucisz bo jestem, brzydka, gruba i głupia zasługujesz na lepszą ale- wzięłam głęboki oddech - Ja cię kocham- powiedział i poczułam rumieńce na twarzy
   -Ja ciebie też- odpowiedział i mnie pocałował
   -Czyli jesteśmy razem?- zapytałam nie dowierzając w swoje szczęście
   -Jeżeli się zgadzasz to tak- odpowiedział z uśmiechem 
   -Czyli jesteśmy razem- uśmiechnęłam się a w środku cieszyłam się jak małe dziecko z wymarzonej zabawki
*Perspektywa Oli znowu w tym samym czasie*
Jestem ciekawa czy chciał mi coś powiedzieć czy tylko chciał iść od tych debili
   -Chciałbym ci coś powiedzieć- powiedział po nie zręcznej ciszy 
   -Słucham- mówiłam z zaciekawieniem
   -Bo podobasz mi się nie od dziś i coś czuję że to miłość ale nie mam pewności, i chciałbym cię poprosić żebyśmy spróbowali a jak nie wyjdzie to zostaniemy przyjaciółmi tak jak teraz, to co zgadzasz się?- zapytał a ja byłam ciekawa co z tego wyjdzie
   -Chętnie, spróbuje- odpowiedziałam z uśmiechem byłam ciekawa co w tego wyjdzie, nagle poczułam nieśmiały pocałunek na ustach, oddałam pocałunek i go trochę pogłębiłam
*Perspektywa Natalii*
Miałam pomóc Dawidowi poderwać dziewczynę to może być trochę trudne ale postaram się dla niego bo to mój przyjaciel, poproszę dziewczyny o pomoc. Już wracaliśmy, gdy wróciliśmy już wszyscy byli zobaczyłam że Kacper i Sylwia trzymają się za ręce
  -Jesteście razem, ooo jak słodko!- krzyknęłam do nich, po czym zobaczyłam że Oli i Dylan też są razem 
   -Wy też? Gratuluje wam wszystkim- powiedziałam
   -Ja też wam gratuluje- powiedział Dawid
   -A wy nie jesteście razem?- zapytała Sylwia
   -Nie my jesteśmy przyjaciółmi- odpowiedziałam - To co robimy?- zapytałam po chwili
   -Gramy w butelkę!- krzyknął Damian
   -Ok!- odkrzyknęliśmy wszyscy, i tak zaczęła się gra. Graliśmy z 2 godziny a później zgasiliśmy ognisko i poszliśmy spać. Jutro już wracamy do domów...

sobota, 19 kwietnia 2014

Króciutka notka

Hej wszystkim! Ja niedługo idę z koszyczkiem do kościoła -,- niestety ale mi się nie chcę ;_; najchętniej to zostałabym w domu i pisała rozdziały na blogach(ten i jeszcze 2) ale muszę iść ale jak wrócę to napisze kolejny rozdział :) Pozdro dla wszystkich! A wy byliście już z koszyczkami?

niedziela, 13 kwietnia 2014

Rozdział 3 - Wyprawa nad jezioro

Przepraszam że tak długo jeden post niżej powinny być wyjaśnienia. Jeszcze raz przepraszam ale teraz jeszcze zajęłam się innym blogiem, planuje następne blogi jak ten a ten którym się zajmuje teraz jest o innej tematyce ale nie ważne dużo się u mnie działo i mam pomysł że po prostu napiszę kilka rozdziałów dzisiaj i będę je systematycznie dodawać a poza tym do tego rozdziału trochę zainspirowała mnie piosenka Dawida Kwiatkowskiego gdzieś tam dam do niej link
----------------------------------------------------------------------------------------------------------- 

Rozdział III - Wyprawa nad jezioro

Następnego dnia wstałam o 7 była niedziela ale nie chciało mi się już spać wszyscy w domu spali więc po cichu poszłam do łazienki i napisałam sms'a do Dawida
*Rozmowa sms*
Ja: Hej śpisz?- już po chwili postałam odpowiedź
Dawidek: Nie a co?
Ja: Dzisiaj całkiem ładna pogoda jedziemy nad jezioro? 
Dawidek: Możemy jechać ale czyim samochodem?
Ja: No nwm może tym busem mojego taty?
Dawidek: No akurat będzie dużo miejsca, a Artur będzie prowadzić.
Ja: To on ma prawko :O ?
Dawidek: No ma, nudzi ci się?
Ja: no tag a czo?
Dawidek: To się ubieraj i wbijaj do mnie mam wolną chatę.
Ja: Ok zaraz będę od razu założę kostium i wezmę rzeczy. Do zoba :*
Dawidek: Do zoba :*
*Koniec sms*

Po tym poszłam się ubrać założyłam TO napisałam rodzicom karteczkę że wychodzę i że później przyjdę po kluczyki do busa bo chce jechać z przyjaciółmi nad jezioro, no i wyszłam w 10 minut byłam już pod drzwiami Dawida zapukałam i po chwili otworzył mi Dawid w samych bokserkach xD
-Hej- powiedziałam i się uśmiechnęłam bo rozbawił mnie ten widok
-Hej- powiedział i dał mi buziaka w policzek- wchodź- zaprosił mnie gestem dłoni i przesunął się żebym mogła przejść. Gdy byłam już w środku od razu odłożyłam plecak na kanapę i podeszłam do Dawida
-Mam dla ciebie propozycje- powiedziałam gdy do niego podeszłam
-Jaką ?- zapytał z zaciekawieniem
-Pójdziesz się ubrać do końca a ja napisze do wszystkich sms-
-Dobra zaraz wracam, przy okazji się spakuje- powiedział i poszedł do swojego pokoju a ja napisałam do wszystkich(Dylan, Kacperek, Olcia, Sylcia, Oliwcia, Paweł, Artur i Damian) tego samego sms "Hej jedziemy nad jezioro?" Każdy się zgodził gdy już podostawałam odpowiedzi przyszedł Dawid ubrał się TAK 
-Napisałam do wszystkich żeby tu przyszli za 20 minut- powiedziałam gdy go zobaczyłam
-Dlaczego aż za 20 minut? Chcesz być ze mną sam na sam?- to ostatnie zdanie mówił i zabawnie poruszał brwiami
-No to oczywiste że tak-  powiedziałam ze śmiechem 
-No to dawaj buziaka- dowiedział i zrobił dziubek a ja mu dałam buziaka. Reszta czekania na nich była równie śmieszna naprawdę dobrze się dogadujemy, usłyszeliśmy pukanie do drzwi i poszliśmy otworzyć w drzwiach stała Ola ubrana w TO(zestaw robiony przez pazasia) czekaliśmy dalej w 3 później przyszły Oliwia ubrana w TO(zestaw by martyyysg) a Sylwia w TO(zestaw by wiollla) niedługo po nich przyszli Kacper(ubrany w TO), Dylan(ubrany w TO), Paweł(TO bez walizki), Damian(TO) i Artur(TO). Posiedzieliśmy trochę i poszliśmy po busa tata pozwolił nam go wziąć więc pojechaliśmy w busie było dużo zabawy, puściliśmy muzykę na full i śpiewaliśmy. Gdy już tam byliśmy zaparkowaliśmy zabraliśmy rzeczy i zamknęliśmy busa. Jak zwykle nikogo nie było bo tylko my(ja, Ola, Sylwia, Oliwia, Dawid, Dylan i Kacper) wiedzieliśmy o tym miejscu a dzisiaj jeszcze Paweł, Artur i Damian się dowiedzieli o tym miejscu. Gdy już wybraliśmy nasze miejsce, przy drzewie zaczęła się zabawa zaczęłyśmy z dziewczynami zdejmować buty, bluzki i szorty a chłopaki nam się przyglądali
-Na co się tak gapicie?- zapytałam zdejmując bluzkę
-Na nic- odpowiedzieli chórkiem speszeni, gdy i oni byli gotowi do pływania weszliśmy do wody i zaczęliśmy się chlapać a chłopaki się podtapiali było naprawdę śmiesznie.

niedziela, 6 kwietnia 2014

Przepraszam

Hej mam nadzieje ze mi wybaczycie bo dawno tu nie dalam rozdzialu ale no nie mialam czasu zaraz dodam bo teraz jestem na fonie ;)

środa, 26 marca 2014

Rozdział 2 - ,,[...] my się potrafimy bawić''

Ahhh dawno nie było rozdziału ani żadnego posta więc dzisiaj dodaje rozdział 2 miał być już dawno ale no wiecie szkoła -,- ale dobra już nie przynudzam tylko daje rozdział będzie krótki no ale ważne że będzie =)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Rozdział II - ,,[...] my się potrafimy bawić''
Obudziłam się o 6:55 była sobota więc znów poszłam spać i obudziłam się o 9, rodzice jeszcze spali ale za to Patryk był już na nogach z racji tego że było ciepło założyłam TO (telefon miał być TAKI i zestaw robiony przeze mnie xD) czyli coś innego niż zwykle i o dziwo użyłam tuszu i eyeliner'a. Wyszłam z psami( Pusią-kundelkiem i Nerem- amstafem) po ok.10 minutach wróciłam po powrocie włączyłam laptopa i weszłam na fb i aska trochę posiedziałam i okazało się że jest już 11 więc zadzwoniłam do dziewczyn(Ola, Syla i Oliwka) a później do chłopaków(Kacper, Dawid,Dylan, Paweł, Damian i Artur) i umówiliśmy się do parku za 10 minut mieliśmy już tam być, więc powiedziałam młodemu że wychodzę. Po kilku minutach byłam na umówionym miejscu chłopaki już czekali
   -Hej chłopaki- powiedziałam a oni się odwrócili w moją stronę
   -Wow!- wykrzyknęli chórem
   -No co?- zapytałam ich
   -Wyglądasz.. wow- powiedział Dawid
   -Uznam to za komplement- powiedziałam z uśmiechem i wtedy przyszły dziewczyny
   -Hejka- krzyknęły podchodząc do nas
   -Hej- odkrzyknęliśmy. Dziewczyny jak zwykle wyglądały dziewczęco i ładnie Ola ubrała TO(zestaw zrobiony przez Destiny) Oliwia TO(zestaw zrobiony przez pazasia) a Sylwia TO(zestaw zrobiony przez wiolla)
   -Super wyglądacie- powiedziałam do nich z uśmiechem
   -Kim jesteś i co zrobiłaś z Natalią?- Ola złapała mnie za ramiona
   -Nic- odpowiedziałam i pokazałam jej język. Pogadaliśmy i pochodziliśmy do parku aż doszliśmy do placu zabaw
    -Plac zabaw!- krzyknęłyśmy razem z dziewczynami i pobiegłyśmy do huśtawki koszyka
    -No chodźcie i nas pobujajcie- krzyknęła Oliwia do chłopaków a oni przyszli i zaczęli nas bujać była super zabawa bawiliśmy się aż przyszły Klara, Amanda, Julia i Dominika oczywiście dziewczyny musiały się wystroić heh Klara w TO(zestaw robiony przez Niewidzialna11), Amanda w TO(zestaw zrobiła martyyysg) Julia TO(zestaw zrobiony przez Natalia_Tala) a Barbara TO( by me xD)
   -Patrzcie dzieci się bawią na placu zabaw- powiedziała do nas szyderczo
   -A co zazdrościsz?- zapytałam
   -Czego niby?-
   -Tego że my potrafimy się bawić- odpowiedziałam z uśmiechem
   -My też potrafimy- odezwała się Amanda a reszta im przytaknęła
   -Ale chyba tylko w łóżku- powiedziała szeptem Sylwia a my wybuchnęliśmy śmichem. Amanda, Julia i Barbara podeszły do Pawła, Artura i Damiana
   -Co tacy przystojniacy jak wy robią w towarzystwie takich frajerów?- zapytała ich Julia
   -Idziemy do maca na shake'i? Ja stawiam- powiedział do nas Artur my się zgodziliśmy i zostawiliśmy je i poszliśmy do maca...

środa, 19 marca 2014

Rozdział 1- Pierwszy dzień wiosny ^^

Hmmm Zarywam teraz nocke żeby to napisać a dzisiaj rano po wiosennych porządkach(które sama musiałam zrobić) zaczęłam poprawiać ten rozdział. Tak nie jestem w szkole bo dzisiaj jest dzień wagarowicza a poza tym są 4 inne powody 1. Nie chce mi się iść do szkoly, 2. Źle się czuje, 3. Dzisiaj dzień wagarowicz trzeba świętować no i po 4 Nie chce widzieć Kamilka!!!
ps. Takie notki będą na początku bo gdybym pisała na końcu nikt by nie czytał
---------------------------------------------------------------------------------------------

Rozdział 1 - ,, 
Dzisiejszy dzień był już normalny o ile można go tak nazwać bo w mojej szkole normalny dzień to min. podglądanie dziewczyn przez chłopaków, bieganie po korytarzach, robienie spłuczek innym i wianuszek dziewczyn łażących za Kubą, Michałem i Adamem czyli szkolnymi przystojniakami. Ale zdziwiło mnie to że Sylwia i Ola ubrały się inaczej niż zwykle założyły sukienki Syla TO a Ola TO
   -Wow! Ale wyglądacie- powiedziałam do dziewczyn
   -No tak dzisiaj przecież dzień wiosny- powiedziała Syla uśmiechnięta od ucha do ucha
   -Heh to co z tej okazji idziemy gdzieś?- zapytałam
   -Nie wiem poczekajmy aż reszta przyjdzie i się wtedy dogadamy- powiedziała Ola
   -Ok- odpowiedziałam
   -No ale mówcie to dla chłopaków?- zapytałam i zabawnie poruszyłam brwiami
   -No tak- powiedziała Sylwia speszona
   -Mhm- powiedziała Ola też speszona
   -Dla kogo?- zapytałam je
   -Na ja wiesz dla kogo- powiedziała Syla
   -A ty Ola?- zapytałam z zaciekawieniem
   -Emmm no ja dla emmm to dla Dylana - powiedziała z rumieńcami na twarzy
   -Uuuuuuu....-powiedziałyśmy razem z Sylą
   -Hej dziewczyny- usłyszałyśmy głos Oliwi. Odwróciłyśmy się i zobaczyłyśmy Oliwie w TAKIM stroju
   -Hej- powiedziałyśmy razem do niej
   -Czyli wszystkie się wystroiłyście- powiedziałam i spojrzałam na siebie ja wyglądałam jak zwykle czyli TAK, ale to dobrze bo jest mi w tym wygodnie
   -Hej dziewczyny!- usłyszałyśmy głosy chłopaków
   -Hej chłopaki- odpowiedziałyśmy gdy podeszli do nas to zagwizdali
   -Sylwia, Ola i Oliwia wyglądacie super- powiedział  Dawid spojrzał na mnie -A ty Natalia to już najlepiej-dodał a wszyscy zaczęliśmy się śmiać
   -Właśnie idziemy gdzieś później?- zapytałam gdy napad śmiechu się skończył
   -Możemy iść- powiedzieli chórkiem
   -To gdzie może hmmmm...- tu się zamyśliłam - chodźmy pod Narodowy dawno nie jeździłam-
   -Spk- wszyscy się zgodzili. Minęły już 3 lekcje jeszcze tylko 2 i na deskę ale oczywiście coś mi musiało przeszkodzić oczywiście moja "ukochana" Klara która mnie zatrzymała

Ostrzeżenie: pojawiają się wulgaryzmy czytasz na własną odpowiedzialność! 

   -Masz jakiś problem?- zapytałam ją
   -Tak ciebie!- krzyknęła do mnie
   -Daruj sobie śpieszę się- próbowałam być spokojna ale ja się niestety łatwo denerwuje
   -Gdzie się śpieszysz? Chcesz znowu zarywać do mojego chłopaka? Ty dziwko-
   -Ja do niego nie zarywam więc się odpierdol ode mnie i sama jesteś dziwką- już powoli traciłam kontrolę
   -Nie jestem dziwką!-
   -Dobra daruj sobie bo już tracę przez ciebie cierpliwość- mówiłam zaciskając zęby żeby nie wybuchnąć
   -Bo co mi zrobisz?- zapytała z pogardą w głosie
   -Nie chcesz się przekonać- odpowiedziałam popchnęłam ją i poszłam do moich przyjaciół powiedziałam im że się zrywam i poszłam. Chodziłam sobie po moim ulubionym parku, gdy nagle zobaczyłam 3 całkiem przystojnych chłopaków pierwszy wyglądał TAK, drugi TAK a trzeci wyglądał TAK. Pomyślałam sobie że i tak nie mam co robić to podejdę do nich raz się żyje
   -Hej- powiedziałam podchodząc
   -Hej mała- powiedział ten trzeci
   -Uważaj sobie nie jestem taka mała- odpowiedziałam do niego
   -Hej sorry za niego- powiedział ten pierwszy - Jestem Paweł- powiedział i podał mi rękę
   -Nie no spoko. Ja jestem Natalia- odpowiedziałam i uścisnęłam jego rękę
   -A ten debil to Damian- powiedział i wskazał palcem na chłopaka -A tamten to Artur- powiedział i pokazał na ostatniego chłopaka
   -Ile ty masz lat?- zapytał Damian
   -Mam 18 a wy?- zapytałam z zaciekawieniem
   -My mamy po 19- odpowiedzieli chórem. Gadaliśmy jeszcze długo i dowiedziałam się o nich sporo i zostaliśmy kumplami, gdy gadaliśmy nagle zadzwonił mi telefon była to Ola zapytała gdzie jestem ja jej odpowiedziałam że w parku a ona odpowiedziała że zaraz będą. Po 20 minutach przyszły Ola, Sylwia i Oliwia razem z Dylanem, Dawidem i Kacprem, poznałam ich z chłopakami no i razem gadaliśmy sobie trochę później Paweł, Damian i Artur poszli a my z chłopakami odprowadziliśmy Oliwie, Olę i Sylwię a na koniec chłopaki mnie odprowadzili pożegnaliśmy się i wróciłam do mieszkania a tam zastałam tylko Patryka
   -Młody gdzie rodzice?- zapytałam go gdy się upewniłam że nigdzie ich nie ma
   -Poszli do klubu bo jutro jest sobota i mają wolne- powiedział i grał dalej na x-box'ie w fife 14
   -Dawno poszli?-
   -Tak z półgodziny temu- odpowiedział nie odwracając wzroku od telewizora
   -Dobra gnojku ja idę wziąć prysznic a ty marsz spać- powiedziałam bo była już 21
   -Dobra- powiedział ale nie wyłączył x-box'a
   -Już- krzyknęłam i wyłączyłam x box'a, a on poszedł do pokoju a ja poszłam wziąć prysznic, po tym przebrałam się w piżamę i zaczęłam pisać z moją przyjaciółką Doną pisałyśmy całkiem długo a potem poszłam spać.

poniedziałek, 17 marca 2014

Prolog

Moi rodzice strasznie się kłócą i to przeze mnie a przyjaciele czasem mnie wkurzają mówiąc że ,,chcemy dla ciebie jak najlepiej ale ty masz to w dupie'' niestety ja nie chce żeby musieli sobie głowy zaprzątać mną i moimi problemami więc po prostu się oddalamy co mnie już dobija więc muszę zawalczyć bo są dla mnie jak rodzina ale taka kochana nie mówię że moi rodzice tacy nie są ale ja tego nie czuję niestety ale wiem że mnie kochają muszę sobie z tym poradzić. Mój brat jest trochę wkurzający ale słodki jest młodszy o 2 lata(mój trochę więcej ale co tam xD) no i oczywiście jak to starsza siostra wybieram mu ubrania i fryzurę, chociaż czasem mu się nie podobają moje wybory hehe a TU macie zdjęcie mojego braciszka Patryka. Heh koniec gadania o mojej rodzinie czas iść do szkoły bo jest już 7 więc szybko założyłam TO i wyszłam z bloku bo Ola, Sylwia, Oliwia, Kacper, Dylan i Dawid(jak iść do szkoły to całą ekipą)czekali więc podeszłam do nich
   -Hej wszystkim- powiedziałam i dałam Oli Sylwii i Oliwi buziaka w policzek na przywitanie, Kacprowi oczywiście poczochrałam grzywkę żeby go wkurzyć,a Dawida i Dylana przytuliłam
   -Hej koniec tego przytulania idziemy do szkoły- powiedział Kacper gdy nie mogłam się odkleić od Dawida
   -Oj ciii- odpowiedziałam na to i przywaliłam mu w ramie
   -To bolało- powiedział pomasował się po ramieniu i udawał obrażonego
   -Oj no nie fochaj się Kacperku- powiedziałam i do niego podeszłam -co mam zrobić żebyś się od fochał?- zapytałam go po chwili
   -Hmmmmm...- tu się zamyślił -Zrób na złość Klarze wiem że jej nienawidzisz-
   -Jak?-zapytałam z zaciekawieniem
   -Podejdź do Adama wtedy gdy będzie obok i zacznij zarywać a jak będziesz odchodzić to daj mu buziaka na pożegnanie- powiedział z chytrym uśmieszkiem
   -Dobra musze zobaczyć jej minę- odpowiedziałam. Nasza droga do szkoły jak zwykle była wesoła i strasznie szybka, gdy byliśmy już pod szkołą zauważyłam Adama i Klare
   -Kacpi teraz?- szepnęłam do niego a on kiwnął głową na ,,tak''. Podeszłam do Adama był zdziwiony bo od dawna nie gadaliśmy i zaczęłam flirtować no i na koniec dałam mu buziaka w policzek i poszłam do mojej ekipy
   -Ale Klara miała minę- skomentowała Sylwia i wszyscy zaczęliśmy się śmiać, chwilę później zadzwonił dzwonek i wszyscy poszliśmy do klasy pierwszy mieliśmy polski na którym siedziałam z Dawidem w rzędzie pod oknem w środkowej ławce przed nami siedzieli Dylan i Kacper, za nami Sylwia i Oliwia a w ławce obok mojej i Dawida Ola z Julią strasznie jej współczuje ale na innych lekcjach siedzi ze mną lub Dylanem. No tak szybko minął ten dzień w szkole dzisiaj coś dziwnie Klara po tym co zrobiłam mnie nie hejtowała po prostu dzisiaj w szkole było dziwnie normalnie i spokojnie pewnie Klara coś knuje...