piątek, 30 maja 2014

Rozdział 5- "Tylko później mi się nie wyżalaj"

Dopiero uświadomiłam się jakie krótkie są rozdziały :/ teraz będą już dłuższe :)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Rozdział V

Następnego dnia od razu z dziewczynami założyłyśmy normalne ubrania ja TO, Ola TO, Syla TO a Oliwia TO. Spakowałyśmy się dokładnie a gdy wyszłyśmy z namiotu to chłopaki go złożyli. W trakcie powrotu Syla i Kacper strasznie się bo siebie kleili tak samo jak Ola z Dylanem, oni czasem mnie dobijają, nie licząc ich to droga powrotna była śmieszna i przyjemna. Gdy już dotarliśmy do naszego celu była 14 byłam zmęczona więc pożegnałam się z nimi i poszłam do mieszkania się położyć, po wejściu moje kochane psy od razu do mnie przybiegły i szczekały, weszłam do kuchni i zobaczyłam tam karteczkę "Poszliśmy z tatą na spacer a Patryk jest u kolegi więc się nie martw będziemy ok. 20 i zabierzemy Patryka po drodze do domu- Mama" 
   -Czyli mam 6 godzin do ich powrotu heh... co będę robić w tym czasie?- mówiłam do siebie, założyłam psom kolczatki i wyszłam z nimi na spacer, po 20 minutach wróciłam do domu. Włączyłam laptopa zalogowałam się na fb ale nie było tam nic ciekawego więc weszłam na tt i jak zobaczyłam jednego posta to zaczęłam piszczeć i skakać ze szczęścia a moje psy patrzyły na mnie jak na debila nie przestając się cieszyć zadzwoniłam do Oli, Sylwii i Oliwii i zaprosiłam je do siebie. Gdy już wszystkie się zjawiły pokazałam im tego posta na tt i wszystkie zaczęłyśmy się cieszyć
   -Aaaaaa!!! Nie wierze!!!! Aaaaa!!- krzyczała Syla
   -Idziemy na 100 pro!- krzyknęłam. A wy pewnie nadal nie wiecie o co chodzi no więc 1D nasz ulubiony boysband przyjeżdża do Polski i to do wawy. Tak się cieszyłyśmy że oż kilku sąsiadów przyszło zapytać co się stało, koncert miał się odbyć za miesiąc więc mamy czas żeby uzbierać na vip'a i się trochę przygotować. Strasznie się dziwiłyśmy że przyjadą do Polski a w szczególności że do wawy. Niestety dziewczyny musiały iść, więc znowu zostałam sama. Pomyślałam że napisze do 1D jak się cieszę chociaż i tak nie przeczytają ale no mogę sobie pomarzyć że odpiszą, była już 16 poszłam pooglądać tv, gdy już mi się to znudziło była 19 więc poszłam się wykąpać i przebrałam się w moją świeżą PIŻAMKĘ i poszłam spać.
*Następnego dnia*
Obudziłam się o 7 i miałam pół godziny do wyjścia więc poszłam wziąć szybki prysznic i się UBRAŁAM i nagle usłyszałam dźwięk sms'a był od Sylwii że zaraz będzie na przystanku była 7:20 więc sprawdziłam czy mam wszystko spakowane, poszłam do przedpokoju założyłam buty i wychodząc krzyknęłam do mamy że już idę do szkoły. Wszyscy(Ola, Syla, Oliwka, Kacpi, Dawid i Sylan) już czekali na przystanku przywitałam się z nimi i pojechaliśmy do szkoły. Gdy już tam byliśmy w oczy rzuciły mi się te lalunie o boże... jak zwykle wystrojone całkiem normalnie wyglądała Amanda w SWOIM stroju a reszta już strasznie Barbara w TYM stroju, Julia w TYM a Klara to już szkoda słó była w TYM. Spiorunowały nas wzrokiem nie wiem o co im chodziło Ola była normalnie UBRANA, Sylwia TEŻ no i Oliwka TEŻ, pewnie po prostu zazdroszczą im stylu. Szłyśmy i nagle podszedł do mnie Adam
   -Hej możemy pogadać przez chwilę?- zapytał mnie
   -Ok- odpowiedziałam - Zaraz wrócę czekajcie pod salą- zwróciłam się do mich przyjaciół i poszłam z Adamem
   -Czy moglibyśmy się jutro spotkać? Bo chciałem z tobą pogadać tak jak za dawnych czasów- powiedział do mnie nie było po mnie widać ale w środku krzyczałam ze szczęścia bo był to mój pierwszy przyjaciel
   -Możemy ale gdzie?- powiedziałam z uśmiechem
   -Może hmmm...- zamyślił się na chwilę - może kawiarni tu za rogiem?-
   -Zgadzam się- odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy
   -To ja lecę bo zaraz mam lekcje- odpowiedziałam gdy zerknęłam na telefon -To do zobaczenia- powiedziałam odchodząc
   -Do zobaczenia!- odpowiedział i udał się w drugą stronę. Gdy byłam już pod klasą dziewczyny się na mnie "rzuciły"
   -O czym chciał w tobą rozmawiać?- zapytała Ola
   -Umówiliśmy się na spotkanie jutro- odpowiedziałam -Fuck!-
   -Co się stało?- spytała Syla
   -Nie ustaliliśmy godziny- odpowiedziałam
   -to na następnej przerwie to ustalicie- powiedziała Oliwia z uśmiechem i nagle zadzwonił dzwonek na lekcję, jak ja nienawidzę historii pani strasznie przynudza. Nie słuchałam jej tylko podpierałam się ręką i myślałam o jutrzejszym spotkaniu i czy znowu będziemy przyjaciółmi, moje rozmyślania przerwał Dawid z którym siedziałam na tym przedmiocie
   -Co chciał Adam?- zapytał mnie szeptem
   -Chciał się umówić na jutro- odpowiedziałam równie cicho co on
   -Po co? Już tyle cierpiałaś przez niego i znowu chcesz to powtarzać?- mówiąc to spojrzał dyskretnie na mój nadgarstek
Na co ja go automatycznie położyłam na ławce przestając się nią podpierać 
   -Ale on chciał tylko porozmawiać- odpowiedziałam do niego
   -Tylko później mi się nie wyżalaj- powiedział i odwrócił ode mnie wzrok i wlepił go w tablicę
   -Nie będę- szepnęłam lekko obrażona, lekcja strasznie się dłużyła ale wreszcie zadzwonił mój upragniony dzwonek na przerwę, szybko spakowałam moje rzeczy i wyszłam na korytarz i od razu zobaczyłam Adama od razu ruszyłam w jego stronę 
   -Nie ustaliliśmy godziny- odpowiedzieliśmy jednocześnie na co się zaśmialiśmy
   -Może od razu do lekcjach?- zaproponował 
   -Jasne jutro chyba kończymy razem, tak?- powiedziałam z uśmiechem
   -Tak- odpowiedział i wtedy przyszli jego kumple 
   -No to ja już lecę, do jutra!- krzyknęłam gdy odchodziłam 
*perspektywa Adama*
Wreszcie porozmawiam z Natalią normalnie tak jak za dawnych lat
   -Wow! Umówiłeś się z niedostępną Natalią, podziwiam cię- odezwał się Kuba
   -To tylko przyjacielskie spotkanie- odpowiedziałem 
   -Tylko uważaj bo jeszcze Klara coś sobie pomyśli- mówił Adam ze śmiechem
   -To niech myśli ostatnio nam się nie układa- powiedziałem
   -O wilku mowa- tym razem Michał się odezwał gdy zauważyliśmy Klarę idącą razem z Barbarą, Amandą i Julią
   -Hej kochanie- powiedziała Klara i mnie pocałowała 
   -Hej- odpowiedziałem
   -Hej chłopaki- powiedziały dziewczyny razem
   -Hej- chłopaki im odpowiedzieli, zapowiadał się nudny dzień nie mogę się doczekać jutrzejszego spotkania z Natalią 
*perspektywa Natalii*
Gdy odchodziłam od Adama zauważyłam że Klara i jej koleżaneczki idą w ich stronę olałam je, gdy zobaczyłam moją paczkę podbiegłam do nich. jak na razie ten dzień mi miło mija ale nie wiadomo czy Klara tego nie zepsuje. Wyszliśmy sobie na dwór, gdy usiedliśmy na trawie Sylwia i Kacper zaczęli się całować, a ja rzuciłam z nich ciasteczkiem bo przed chwilą otworzyłam z nimi OPAKOWANIE
   -No co?- zapytała Sylwia
   -Przestańcie bo próbuję jeść i jeszcze się na was zrzygam- powiedziałam z miną jakbym miała zaraz rzygnąć, na co wszyscy się zaśmiali 
   -To nie musisz patrzeć- odezwał się Kacpi, a ja się odwróciłam i dalej jadłam ciasteczka hello panda
   -Jak skończą to mnie o tym poinformujcie- powiedziałam 
   -Już skończyli- powiedziała Oliwia a ja się odwróciłam ale oni nie przestali więc znowu energicznie się odwróciłam
   -Ty kłamczuchu głupi!- krzyknęłam na Oliwkę i rzuciłam w nią ciastkiem
   -Ejj... nie marnuj jedzenia- powiedziała do mnie Ola z wyrzutem 
   -Dobra, i tak te ciasteczka są za dobre żeby rzucać w kłamczuchy takie jak Oliwia- odpowiedziałam i wyjęłam kolejne ciastko
   -Już przestali- powiedziała do mnie Ola odwróciłam się i to była prawda. Zaczęliśmy rozmowe, oczywiście nie obyło się przy niej bez śmiechu. Była już ostatnia lekcja czyli wf który wszystkie klasy 2 mają razem(tak jestem w 2 klasie liceum C;), poszłyśmy z dziewczynami do przebieralni PRZEBRAŁAM się dziewczyny również związałam jeszcze tylko włosy w wysokiego kucyka i razem z dziewczynami poszłyśmy biegać jak zawsze przed rozgrzewką, gdy zrobiłyśmy 3 kółka to poszłyśmy robić rozgrzewkę po niej dziewczyny zaczęły grać w siatkówkę a chłopaki w nogę a ja razem z nimi. Po lekcji wf-u poszłyśmy się przebrać w normalne ciuchy, gdy wychodziłyśmy to Adam na mnie czekał a Kacper, Dawid i Dylan stali gdzieś dalej
   -Hej odprowadzić cię do domu?- zapytał a ja spojrzałam w stronę Oli, Sylwii i Oliwii one to słyszały i pokiwały głowami na "tak"
   -Ok, tylko powiem przyjaciołom to zaczekaj chwilę- powiedziałam i ruszyłam w stronę moich przyjaciół -dzisiaj wracacie sami nie bądźcie źli dobrze?- powiedziałam z miną malutkiego szczeniaka
   -Ok- odpowiedzieli chórkiem a ja ruszyłam w stronę Adama
   -To idziemy?- zapytał gdy do niego podeszłam
   -Idziemy- odpowiedziałam z uśmiechem, wyszliśmy ze szkoły 
   -Obrazisz się jak pójdziemy dłuższą drogą?- zapytał mnie 
   -Nie- odpowiedziałam, szliśmy w ciszy ale nie takiej niezręcznej tylko takiej przyjemnej. Przechodziliśmy przez park byliśmy już przy fontannie gdy wreszcie Adam się odezwał
   -Mogę ci zadać pytanie?- spytał
   -Możesz- odpowiedziałam
   -Dlaczego tak nagle straciliśmy kontakt, wcześniej robiliśmy wszystko razem a teraz?-
   -Wszystko wina twojej dziewczyny Klary- odpowiedziałam z obrzydzeniem jej imie
   -Ale dlaczego jej tak nie lubisz?- spytał po chwili
   -Próbowałam się z nią chociaż trochę dogadać ale to ona nie chciała a poza tym to ona mi cię zabrała- mówiłam i przyznam że łzy mi się zbierały w oczach na same wspomnienie tego że zabrała mi przyjaciela, Adam nic nie odpowiedział tylko mnie mocno przytulił, Jak ja tęskniłam za tymi jego ramionami nie pamiętam kiedy ostatnio mnie przytulał
trwaliśmy tak jeszcze chwilę, ale tą miłą chwilę przerwał dźwięk mojego telefonu
-W takim momencie musiałam dostać sms'a- powiedziałam z uśmiechem odsunęłam się od Adama i sprawdziłam od kogo był ten sms a był on od Sylwii która pytała się czy już jestem w domu odpisałam że zaraz będę w domu
-Muszę już lecieć- powiedziałam
-Poczekaj odprowadzę cię- odpowiedział, szliśmy rozmawiając aż dotarliśmy pod mój blok
   -To pa- powiedziałam do Adama
   -Pa- powiedział i dał mi delikatnego buziaka w policzek.
Gdy weszłam do mieszkania napisałam do Sylwii że jestem już w domu a ona się mnie spytała czy pójdę z nią i Oliwią na zakupy, Oli nie będzie bo jest zajęta.Umówiłyśmy się za półgodziny w centrum. Przebrałam się w TO(bez tusza) i wyszłam byłam tam nawet przed czasem, czekałam na nie chwilę a później poszłyśmy do sklepu. Sylwia kupiła sobie kilka RZECZY, po tym poszłyśmy jeszcze do maca. Zeszło nam się z 2 godziny, no i się rozeszłyśmy. Wróciłam do domu poszłam się wykąpać, przebrałam w piżamkę i poszłam spać. 

wtorek, 20 maja 2014

Rozdział 4- Zabawa nad jeziorem

Tamten rozdział wyglądał na nie dokończony ale to dlatego że tam była tylko wyprawa nad jezioro koniec tej notki czas na rozdział
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Rozdział IV-Zabawa nad jeziorem

Bawiliśmy się świetnie aż zastał nas wieczór, w samochodzie był duży namiot więc wszyscy zadzwoniliśmy poinformować rodziców że zostajemy na noc nad jeziorem o dziwo nie kazali nam wracać, dałyśmy chłopakom namiot żeby go rozłożyli z dziewczynami przeczuwałyśmy że przyjedziemy pod namiot więc wzięłyśmy sobie rzeczy do spania. Postanowiliśmy że zrobimy sobie ognisko akurat mieliśmy jakieś słodycze i picie, z dziewczynami poszłyśmy poszukać jakiś patyków i kamieni, gdy wróciłyśmy z nimi chłopaki już rozłożyli TEN namiot
   -Świetna robota chłopaki- pochwaliłyśmy ich
   -Dzięki- odpowiedzieli i podeszli do nas żeby wziąć od nas patyki i kamienie i ułożyli kamienie w kółko i poukładali patyki w kole. Gdy oni zapalali ognisko ja i Sylwia poszłyśmy do auta po jedzenie i napoje.
  -wiesz niedługo powiem Kacprowi co do niego czuję- powiedziała Sylwia po upewnieniu się że tylko ja to usłyszę
   -Wreszcie- strasznie się ucieszyłam -Tylko żeby nie było tak jak w 6 klasie podstawówki-
   -Dobrze- odpowiedziała mi
   -To ty zanieś połowę słodycz a ja wezmę resztę -
   -ok- odpowiedziała, wzięła słodycze i ruszyła w stronę ogniska, po chwili do niej dołączyłam już było naprawdę ciemno i nasze ognisko wyglądało TAK. Wszyscy usiedliśmy do ogniska i dobrze się bawiliśmy z dziewczynami uznałyśmy że już się przebierzemy z piżamy i poszłyśmy a chłopaki siedzieli przy ognisku i chyba nas obgadywali, ale nas to nie obchodziło. Ola założyła SWOJĄ piżamę, Oliwia SWOJĄ, Syla SWOJĄ no i ja SWOJĄ. Wyszłyśmy do chłopaków i zaczęła się zabawa, chłopaki grali na gitarze a my śpiewałyśmy (WŁĄCZ ) Wszystkie zaczęłyśmy śpiewać a mi przypomniało się właśnie lato 09(2009) zawsze przy tej piosence tam wracam bo to był najlepszy czas w moim  życiu...

Siedzieliśmy wszyscy przy ognisku a chłopaki ulepszali technikę grania na gitarze a my śpiewałyśmy, nikt nie mógłby nawet nas uciszyć bo za dobrze się bawiliśmy. Wtedy jeszcze myślałam że najlepiej było mi samej, ale wtedy uświadomiłam sobie że nie pozwoliłabym im odejść. Potem razem w Dawidem poszliśmy na spacer to była wymówka bo Sylwia miała powiedzieć Kacprowi co do niego czuje, każdy wtedy gdzieś poszedł my poszliśmy na plaże i w świetle księżyca wpatrywaliśmy się w morze, szeptał mi na ucho słowa w które będę zawsze wierzyć. 

Chciałabym cofnąć czas tak jak wciska się przewijanie. Aż mi się łezka w oku zakręciła przez to wspominanie, ale już skończyliśmy śpiewać 
   -Dziewczyny już wiedzą co chce mu powiedzieć i zaraz chcę to zrobić- wyszeptała mi na ucho Sylwia
   -To dawaj- zachęciłam ją
   -Ok- odpowiedziała i wstała podeszła do Kacpra i gdzieś poszli
   -Skoro Sylwia i Kacper poszli na spacer to teraz kolej Oli i Dylana- powiedziałam rozbawiona a Ola spaliła buraka
   -No nie wstydźcie się i idźcie- powiedziała równie rozbawiona co ja Oliwia, wszyscy zaczęliśmy ich zachęcać aż w końcu Dylan podszedł do Olki i zaproponował jej spacer a ona się zgodziła i poszli zastaliśmy tylko ja, Oliwia, Damian, Artur, Paweł i Dawid
   -Teraz kolej na Cb Nati i Dawida- powiedziała Oliwia
   -To my idziemy paa- powiedziałam w chytrym uśmiechem "porywając" Dawida
   -Tylko nie bawcie się za dobrze bez nas!- krzyknęłam do Oliwi i chłopaków
   -Postaramy się!- odkrzyknęła Oliwka, zachowywaliśmy się jak po procentach może to wina coli? Tego to ja nwm, moje przemyślenia przerwał głos Dawida
   -Jest podobnie do tego lata 5 lat temu- 
   -Prawda tylko wtedy było nas trochę mniej- odpowiedziałam z uśmiechem gdy zobaczyłam że idziemy w stronę drzewa które było podobne do TEGO czyli zwykłe drzewo pochylone nad wodą.
   -Mogę cię o coś poprosić?- spytał z poważną miną ja odpowiedziałam skinieniem głowy na "tak" - bo jesteś dla mnie jak siostra i chciałem cię poprosić o radę bo podoba mi się Dominika no wiesz ta z naszej klasy i pomogłabyś mi ją poderwać?- zapytał z nadzieją w głosie
   -Oczywiście- odpowiedziałam w śmiechem

*perspektywa Sylwii w tym samym czasie*
Muszę mu to wreszcie powiedzieć zwlekam z tym już kilka lat raz kozie śmierć 
   -Kacper muszę ci coś powiedzieć- powiedziałam z powagą i zwróciłam na siebie jego uwagę 
   -Też chciałem ci coś powiedzieć ale ty byłaś pierwsza więc mów-
   -Bo znamy się od dawna i chciałam ci to powiedzieć już dawno ale strasznie się bałam że mnie odrzucisz bo jestem, brzydka, gruba i głupia zasługujesz na lepszą ale- wzięłam głęboki oddech - Ja cię kocham- powiedział i poczułam rumieńce na twarzy
   -Ja ciebie też- odpowiedział i mnie pocałował
   -Czyli jesteśmy razem?- zapytałam nie dowierzając w swoje szczęście
   -Jeżeli się zgadzasz to tak- odpowiedział z uśmiechem 
   -Czyli jesteśmy razem- uśmiechnęłam się a w środku cieszyłam się jak małe dziecko z wymarzonej zabawki
*Perspektywa Oli znowu w tym samym czasie*
Jestem ciekawa czy chciał mi coś powiedzieć czy tylko chciał iść od tych debili
   -Chciałbym ci coś powiedzieć- powiedział po nie zręcznej ciszy 
   -Słucham- mówiłam z zaciekawieniem
   -Bo podobasz mi się nie od dziś i coś czuję że to miłość ale nie mam pewności, i chciałbym cię poprosić żebyśmy spróbowali a jak nie wyjdzie to zostaniemy przyjaciółmi tak jak teraz, to co zgadzasz się?- zapytał a ja byłam ciekawa co z tego wyjdzie
   -Chętnie, spróbuje- odpowiedziałam z uśmiechem byłam ciekawa co w tego wyjdzie, nagle poczułam nieśmiały pocałunek na ustach, oddałam pocałunek i go trochę pogłębiłam
*Perspektywa Natalii*
Miałam pomóc Dawidowi poderwać dziewczynę to może być trochę trudne ale postaram się dla niego bo to mój przyjaciel, poproszę dziewczyny o pomoc. Już wracaliśmy, gdy wróciliśmy już wszyscy byli zobaczyłam że Kacper i Sylwia trzymają się za ręce
  -Jesteście razem, ooo jak słodko!- krzyknęłam do nich, po czym zobaczyłam że Oli i Dylan też są razem 
   -Wy też? Gratuluje wam wszystkim- powiedziałam
   -Ja też wam gratuluje- powiedział Dawid
   -A wy nie jesteście razem?- zapytała Sylwia
   -Nie my jesteśmy przyjaciółmi- odpowiedziałam - To co robimy?- zapytałam po chwili
   -Gramy w butelkę!- krzyknął Damian
   -Ok!- odkrzyknęliśmy wszyscy, i tak zaczęła się gra. Graliśmy z 2 godziny a później zgasiliśmy ognisko i poszliśmy spać. Jutro już wracamy do domów...