Rozdział VI
Następnego dnia obudziłam się o 6 bo do szkoły miałam na 7 ubrałam się
,wyszłam z pokoju i udałam się do kuchni, zjadłam śniadanie i wyszłam z domu. Udałam się spacerkiem do szkoły, dotarłam do niej po ok. 20 min. pod szkołą zauważyłam moich przyjaciół, podeszłam do nich
-Hej- powiedziałam gdy już do nich podeszłam
-Hej- odpowiedzieli
-A gdzie masz Adama?- zapytał złośliwie Dawid
-A co zazdrosny?- odpowiedziałam mu pytaniem
-Nie- odpowiedział obojętnie, później nie zwracałam na niego uwagi tylko gadałam z innymi. Pierwszą lekcją był polski mamy fajną panią od tego przedmiotu, a najlepsze w tym że na polskim muszę siedzieć z Klarą ehh... zapowiada się ciekawie, a poza tym dzisiaj mamy luźne lekcje i nie zabieraliśmy żadnych książek tylko coś wedle uznania, znając życie Klara, Amanda, Barbara i Julia mają same kosmetyki no ale cóż. Zaczynał się polski, gdy Klara weszła do klasy zdziwiłam się bo nie założyła obcasów(tak jak ma w zwyczaju), miała trochę mniej tapety na twarzy(zawsze miała duuużo więcej) no i sukienkę miała taką ciemniejszą(zawsze były jasne jak cholera) miała na sobie ten zestaw:
Widzicie czemu to zdziwienie u mnie. Usiadła obok mnie
-Dzień dobry!- powiedziała nauczycielka wchodząc do sali
-Dzień dobry!- odpowiedziała cała klasa
-Dzisiaj będziemy oglądać film ale najpierw mam was poinformować a dyskotece szkolnej- powiedziała no co cała klasa zaczęła się cieszyć -więc ona odbędzie się w ten piątek o godzinie 17 do godziny 19:30- mówiła zapisując na tablicy
-Nie idę nie chce mi się- powiedziałam do Sylwii która siedziała za mną
-No dawaj nie będziesz w domu siedzieć- zachęcała mnie
-Pomyślę nad tym- odpowiedziałam z uśmiechem i się odwróciłam, zaczęłam myśleć, i o dziwo Klara siedziała cicho a uwierzcie jej to się nigdy nie zdarza zawsze mi jakoś dogryza, ale nie będę wnikać bo mi to nie przeszkadza. Po lekcji polskiego mieliśmy matmę, nie no ją przeżyję siedzę z Dawidem oby mnie nie zabił, dzisiaj po lekcjach idę z Adamem do kawiarni. Wreszcie zabrzmiał dzwonek na przerwę czas iść pod salę i czekać na matmę siedziałyśmy z dziewczynami i czekałyśmy na dzwonek dużo rozmawiałyśmy, aż nagle zadzwonił dzwonek przez całą lekcje Dawid się do mnie nie odzywał ;C co ja mu takiego zrobiłam? Nie myślałam już o tym tylko usypiałam na lekcji. Po wszystkich już lekcjach czyli ok 14
-Hej! To idziemy do tej kawiarni?- zapytał Adam gdy tylko mnie zobaczył
-Hej! No tylko powiem dziewczyną- powiedziałam i poszłam do dziewczyn
-Dziewczyny ja idę z Adamem, do zobaczenia- powiedziałam do nich
-Do zobaczenia- odkrzyknęły chórkiem, a ja podbiegłam do Adama
-Idziemy?- spytał gdy już stałam obok niego
-Idziemy.- powiedziałam i poszliśmy do kawiarni, całą drogę przeszliśmy w ciszy gdy już dotarliśmy na miejsce, zajęliśmy stolik przy oknie i zamówiliśmy gorącą czekoladę
-To mam pomysł, ty zadajesz mi pytania ja odpowiadam i na odwrót oki?- przerwałam cisze
-świetny pomysł to ja zacznę- pochwalił mnie - To masz chłopaka?-
-Nie mam- powiedziałam z uśmiechem - Hmmm... dlaczego jesteś z Klarą?-spytałam
-Szczerze to sam nie wiem- odpowiedział
-Rozumiem- odpowiedziałam i wzięłam łyka czekolady którą niedawno nam przyniesiono Adam też napił się swojej, gdy już wypiliśmy cały gorący płyn Adam zapłacił po kłótni że sama za siebie zapłacę ale wygrał ale ja mu się zrewanżuję, wyszliśmy z kawiarni i postanowiliśmy pójść do parku na spacer, zatrzymaliśmy się przy fontannie i nagle, poczułam pieczenie na policzku oczywiście autorem tego uderzenia była Klara
-Ty dziwko!- zaczęła na mnie krzyczeć
-Nie jestem, dziwką!- okrzyknęłam
-To co robisz z moim chłopakiem?!-
-Rozmawiam!-
-Widzę jak na niego patrzysz! Podoba ci się!-
-Nie podoba mi się!-
-Nie kłam!-
-Ja to nie ty ja się nie puszczam na prawo i lewo!- znowu mnie uderzyła ale tym razem jej nie odpuściłam tylko jej oddałam z większą siłą, ta zaczęła płakać i złapała się za bolący policzek, no i poszła
-Ale zrobi ci piekło jutro- powiedziałam do Adama
-Też tak myślę, ale to dobrze teraz będziemy mogli znowu być przyjaciółmi- odpowiedział z uśmiechem
-Oczywiście ale muszę już wracać bo umówiłam się z Dawidem na deskę i muszę z nim pogadać-
-Dobrze to cię odprowadzę- odpowiedział i ruszyliśmy w stronę mojego bloku, gdy już tam byliśmy pożegnałam się z nim przytuleniem i weszłam do bloku. Gdy byłam już w mieszkaniu rodziców nie było
-Czyli są w pracy heh...- powiedziałam do siebie, udałam się do swojego pokoju, zdjęłam plecak i wyszłam zamykając drzwi na klucz. Gdy wyszłam w bloku rozpędziłam się lekko i skoczyłam na deskę, kierowałam się w kierunku ramp bo tam umówiłam się z Dawidem, po kilku minutowej jeździe dotarłam na miejsce, Dawid już czekał na mnie podjechałam do niego
-Hej- powiedziałam i chciałam pocałować go w policzek ale on się odsunął
-Hej, pogadamy?-
-Jasne- odpowiedziałam siadając na swojej desce
-Bo pamiętasz jak pojechaliśmy pod namiot?- zapytał a ja pokiwałam głową na "tak" -Bo wtedy powiedziałem ci że podoba mi się Dominika- zrobił pauze a ja pokiwałam zachęcająca głową -Ja kłamałem nie podoba mi się ona tylko ktoś inny...-
-Kto?- spytałam pełna zaciekawienia
-No... emmm.... ty-odpowiedział i odwrócił ode mnie wzrok, ja nic nie odpowiedziałam tylko wpiłam się w jego wargi on był lekko zaskoczony ale odwzajemnił pocałunek -Czyli ty też?- zapytał po skończonym pocałunku
-Tak- uśmiechnęłam się zrozumiałam że od zawsze był dla mnie kimś więcej niż tylko przyjacielem
-To zostaniesz moją dziewczyną?- spytał
-Tak-odpowiedziałam z uśmiechem -Hehe... czyli już każdy z naszej paszki ma parę- powiedziałam
-No racja- odpowiedział i zaczęliśmy się śmiać
-To idziemy pojeździć?- spytałam po naszym napadzie śmiechu
-Tak chodź- odpowiedział i pociągnął mnie za rękę w kierunku rampy, jeździliśmy do 17, potem razem z Dawidem poszliśmy się przejść, spacerowaliśmy i gadaliśmy aż Dawid się zatrzymał a ja razem z nim a on musnął moje wargi na co ja się uśmiechnęłam
-Kocham cię- wyszeptał
-Ja ciebie też- odszepnęłam i się do niego przytuliłam, pochodziliśmy jeszcze po parku aż Dawid odprowadził mnie pod blok
-Pa-powiedziałam i go pocałowałam
-Pa- odpowiedział po pocałunku, wróciłam do domu i oczywiście wzięłam prysznic, umyłam zęby, przebrałam się w piżamę i poszłam spać.
-Hej!-krzyknęłam będąc niedaleko niej
-Hej!- odkrzyknęła -znowu musiałam na ciebie czekać- dodała z lekkim wyrzutem
-Ojj no nie bądź zła- powiedziałam z uśmiechem
-Postaram się- odpowiedziała -Wiesz że mamy mieć w klasie jakąś nową dziewczynę?-
-Serio? Ciekawe jaka będzie- odpowiedziałam
-Noo wiem tylko że się przeniosła z innej szkoły bo sie przeprowadziła-
-Hmmmm.... może będzie fajna i będzie w naszej paczce-
-Może- odpowiedziała i weszłyśmy do autobusu i jechałyśmy w stronę szkoły. Nie jechałyśmy długo juz po chwili byłyśmy pod szkołą. od razu zauważyłyśmy Oliwię, Kacpra i Dawida pod szkołą pewnie na nas czekali, podeszłyśmy do nich Sylwia od razu zaczęła się całować z Kacprem, ja dopeszłam do Dawida i spojrzałam mu w oczy a on mnie pocałował
-Uuuuu... mamy nową parę- powiedziała Oliwia
-No a jak- odpowiedziałam -Teraz ty szukaj dla siebie bo chyba nie będziesz forever single- odpowiedziałam z uśmiechem, gadaliśmy dużo i ruszyliśmy w stronę szkoły i klasy w której mieliśmy mieć lekcję gdy weszliśmy do szkoły zauważyłam Klare była ubrana w stylu skate'a! Co ona myśli że założy takie ciuchy i już jest skatem? Jaki z niej debil boże... a jej przyjaciółeczki nie lepsze też ubrały sie podobnie do niej! Klara ubrała się cała na różowo <zobacz>
-Ejj zobaczcie na Klare udaje skate'a a to ja jestem jedyną dziewczyną skate w tej szkole- powiedziałam do moich przyjaciół
-Boże ale ona wygląda głupio-powiedziała Oliwia
-Nom- przytaknęła Sylwia i nagle zabrzmiał dzwonek, weszliśmy do klasy i zajęliśmy miejsca weszła nauczycielka
-Słuchajcie to jest Kinga Shaw- wskazała na ładną blondynkę <jej wygląd> -proszę nie zepsujcie jej, bo ona jest miła- zwróciła się do mnie i moich przyjaciół
-Postaramy się- odpowiedziałam
-Proszę was wy jesteście najgorsi w całej szkole-
-My też panią lubimy- odezwała się tym razem Oliwia
-Dobrze... to Kinga zajmij sobie miejsce- dziewczyna przytaknęła i ruszyła w stronę mojego Dawida! Siedział sam bo ja siedziałam z Oliwią w przedostatniej ławce, on w ostatniej przede mną siedzieli Sylwia i Kacper a obrażona Ola nie wiadomo czemu siedziała razem z Dylanem wo rzędzie pod ścianą my siedzimy w rzędzie pod oknem, agh... zabije ją on jest mój! Lekcja się zaczęła, a tamta próbowała zagadać do Dawida ale on cały czas gadał z nami, czyli dzisiejszy dzień nie będzie taki super jak myślałam...
-A co zazdrosny?- odpowiedziałam mu pytaniem
-Nie- odpowiedział obojętnie, później nie zwracałam na niego uwagi tylko gadałam z innymi. Pierwszą lekcją był polski mamy fajną panią od tego przedmiotu, a najlepsze w tym że na polskim muszę siedzieć z Klarą ehh... zapowiada się ciekawie, a poza tym dzisiaj mamy luźne lekcje i nie zabieraliśmy żadnych książek tylko coś wedle uznania, znając życie Klara, Amanda, Barbara i Julia mają same kosmetyki no ale cóż. Zaczynał się polski, gdy Klara weszła do klasy zdziwiłam się bo nie założyła obcasów(tak jak ma w zwyczaju), miała trochę mniej tapety na twarzy(zawsze miała duuużo więcej) no i sukienkę miała taką ciemniejszą(zawsze były jasne jak cholera) miała na sobie ten zestaw:
Widzicie czemu to zdziwienie u mnie. Usiadła obok mnie
-Dzień dobry!- powiedziała nauczycielka wchodząc do sali
-Dzień dobry!- odpowiedziała cała klasa
-Dzisiaj będziemy oglądać film ale najpierw mam was poinformować a dyskotece szkolnej- powiedziała no co cała klasa zaczęła się cieszyć -więc ona odbędzie się w ten piątek o godzinie 17 do godziny 19:30- mówiła zapisując na tablicy
-Nie idę nie chce mi się- powiedziałam do Sylwii która siedziała za mną
-No dawaj nie będziesz w domu siedzieć- zachęcała mnie
-Pomyślę nad tym- odpowiedziałam z uśmiechem i się odwróciłam, zaczęłam myśleć, i o dziwo Klara siedziała cicho a uwierzcie jej to się nigdy nie zdarza zawsze mi jakoś dogryza, ale nie będę wnikać bo mi to nie przeszkadza. Po lekcji polskiego mieliśmy matmę, nie no ją przeżyję siedzę z Dawidem oby mnie nie zabił, dzisiaj po lekcjach idę z Adamem do kawiarni. Wreszcie zabrzmiał dzwonek na przerwę czas iść pod salę i czekać na matmę siedziałyśmy z dziewczynami i czekałyśmy na dzwonek dużo rozmawiałyśmy, aż nagle zadzwonił dzwonek przez całą lekcje Dawid się do mnie nie odzywał ;C co ja mu takiego zrobiłam? Nie myślałam już o tym tylko usypiałam na lekcji. Po wszystkich już lekcjach czyli ok 14
-Hej! To idziemy do tej kawiarni?- zapytał Adam gdy tylko mnie zobaczył
-Hej! No tylko powiem dziewczyną- powiedziałam i poszłam do dziewczyn
-Dziewczyny ja idę z Adamem, do zobaczenia- powiedziałam do nich
-Do zobaczenia- odkrzyknęły chórkiem, a ja podbiegłam do Adama
-Idziemy?- spytał gdy już stałam obok niego
-Idziemy.- powiedziałam i poszliśmy do kawiarni, całą drogę przeszliśmy w ciszy gdy już dotarliśmy na miejsce, zajęliśmy stolik przy oknie i zamówiliśmy gorącą czekoladę
-To mam pomysł, ty zadajesz mi pytania ja odpowiadam i na odwrót oki?- przerwałam cisze
-świetny pomysł to ja zacznę- pochwalił mnie - To masz chłopaka?-
-Nie mam- powiedziałam z uśmiechem - Hmmm... dlaczego jesteś z Klarą?-spytałam
-Szczerze to sam nie wiem- odpowiedział
-Rozumiem- odpowiedziałam i wzięłam łyka czekolady którą niedawno nam przyniesiono Adam też napił się swojej, gdy już wypiliśmy cały gorący płyn Adam zapłacił po kłótni że sama za siebie zapłacę ale wygrał ale ja mu się zrewanżuję, wyszliśmy z kawiarni i postanowiliśmy pójść do parku na spacer, zatrzymaliśmy się przy fontannie i nagle, poczułam pieczenie na policzku oczywiście autorem tego uderzenia była Klara
-Ty dziwko!- zaczęła na mnie krzyczeć
-Nie jestem, dziwką!- okrzyknęłam
-To co robisz z moim chłopakiem?!-
-Rozmawiam!-
-Widzę jak na niego patrzysz! Podoba ci się!-
-Nie podoba mi się!-
-Nie kłam!-
-Ja to nie ty ja się nie puszczam na prawo i lewo!- znowu mnie uderzyła ale tym razem jej nie odpuściłam tylko jej oddałam z większą siłą, ta zaczęła płakać i złapała się za bolący policzek, no i poszła
-Ale zrobi ci piekło jutro- powiedziałam do Adama
-Też tak myślę, ale to dobrze teraz będziemy mogli znowu być przyjaciółmi- odpowiedział z uśmiechem
-Oczywiście ale muszę już wracać bo umówiłam się z Dawidem na deskę i muszę z nim pogadać-
-Dobrze to cię odprowadzę- odpowiedział i ruszyliśmy w stronę mojego bloku, gdy już tam byliśmy pożegnałam się z nim przytuleniem i weszłam do bloku. Gdy byłam już w mieszkaniu rodziców nie było
-Czyli są w pracy heh...- powiedziałam do siebie, udałam się do swojego pokoju, zdjęłam plecak i wyszłam zamykając drzwi na klucz. Gdy wyszłam w bloku rozpędziłam się lekko i skoczyłam na deskę, kierowałam się w kierunku ramp bo tam umówiłam się z Dawidem, po kilku minutowej jeździe dotarłam na miejsce, Dawid już czekał na mnie podjechałam do niego
-Hej- powiedziałam i chciałam pocałować go w policzek ale on się odsunął
-Hej, pogadamy?-
-Jasne- odpowiedziałam siadając na swojej desce
-Bo pamiętasz jak pojechaliśmy pod namiot?- zapytał a ja pokiwałam głową na "tak" -Bo wtedy powiedziałem ci że podoba mi się Dominika- zrobił pauze a ja pokiwałam zachęcająca głową -Ja kłamałem nie podoba mi się ona tylko ktoś inny...-
-Kto?- spytałam pełna zaciekawienia
-No... emmm.... ty-odpowiedział i odwrócił ode mnie wzrok, ja nic nie odpowiedziałam tylko wpiłam się w jego wargi on był lekko zaskoczony ale odwzajemnił pocałunek -Czyli ty też?- zapytał po skończonym pocałunku
-Tak- uśmiechnęłam się zrozumiałam że od zawsze był dla mnie kimś więcej niż tylko przyjacielem
-To zostaniesz moją dziewczyną?- spytał
-Tak-odpowiedziałam z uśmiechem -Hehe... czyli już każdy z naszej paszki ma parę- powiedziałam
-No racja- odpowiedział i zaczęliśmy się śmiać
-To idziemy pojeździć?- spytałam po naszym napadzie śmiechu
-Tak chodź- odpowiedział i pociągnął mnie za rękę w kierunku rampy, jeździliśmy do 17, potem razem z Dawidem poszliśmy się przejść, spacerowaliśmy i gadaliśmy aż Dawid się zatrzymał a ja razem z nim a on musnął moje wargi na co ja się uśmiechnęłam
-Kocham cię- wyszeptał
-Ja ciebie też- odszepnęłam i się do niego przytuliłam, pochodziliśmy jeszcze po parku aż Dawid odprowadził mnie pod blok
-Pa-powiedziałam i go pocałowałam
-Pa- odpowiedział po pocałunku, wróciłam do domu i oczywiście wzięłam prysznic, umyłam zęby, przebrałam się w piżamę i poszłam spać.
**Następnego dnia**
Obudził mnie jak zwykle dźwięk sms-a a był on od Sylwii spytała czy śpię odpisałam że już nie no i zaczęłyśmy pisać miałam pół godziny do wyjścia więc ubrałam się w jeansy, bluzę fullcapa z supry no i moje supry <cały strój>, spakowałam książki i wyszłam umówiłam się z Sylwią na przystanku żeby jechać razem do szkoły, ruszyłam w stronę przystanku Sylwia oczywiście musiała chwilę na mnie poczekać-Hej!-krzyknęłam będąc niedaleko niej
-Hej!- odkrzyknęła -znowu musiałam na ciebie czekać- dodała z lekkim wyrzutem
-Ojj no nie bądź zła- powiedziałam z uśmiechem
-Postaram się- odpowiedziała -Wiesz że mamy mieć w klasie jakąś nową dziewczynę?-
-Serio? Ciekawe jaka będzie- odpowiedziałam
-Noo wiem tylko że się przeniosła z innej szkoły bo sie przeprowadziła-
-Hmmmm.... może będzie fajna i będzie w naszej paczce-
-Może- odpowiedziała i weszłyśmy do autobusu i jechałyśmy w stronę szkoły. Nie jechałyśmy długo juz po chwili byłyśmy pod szkołą. od razu zauważyłyśmy Oliwię, Kacpra i Dawida pod szkołą pewnie na nas czekali, podeszłyśmy do nich Sylwia od razu zaczęła się całować z Kacprem, ja dopeszłam do Dawida i spojrzałam mu w oczy a on mnie pocałował
-Uuuuu... mamy nową parę- powiedziała Oliwia
-No a jak- odpowiedziałam -Teraz ty szukaj dla siebie bo chyba nie będziesz forever single- odpowiedziałam z uśmiechem, gadaliśmy dużo i ruszyliśmy w stronę szkoły i klasy w której mieliśmy mieć lekcję gdy weszliśmy do szkoły zauważyłam Klare była ubrana w stylu skate'a! Co ona myśli że założy takie ciuchy i już jest skatem? Jaki z niej debil boże... a jej przyjaciółeczki nie lepsze też ubrały sie podobnie do niej! Klara ubrała się cała na różowo <zobacz>
-Ejj zobaczcie na Klare udaje skate'a a to ja jestem jedyną dziewczyną skate w tej szkole- powiedziałam do moich przyjaciół
-Boże ale ona wygląda głupio-powiedziała Oliwia
-Nom- przytaknęła Sylwia i nagle zabrzmiał dzwonek, weszliśmy do klasy i zajęliśmy miejsca weszła nauczycielka
-Słuchajcie to jest Kinga Shaw- wskazała na ładną blondynkę <jej wygląd> -proszę nie zepsujcie jej, bo ona jest miła- zwróciła się do mnie i moich przyjaciół
-Postaramy się- odpowiedziałam
-Proszę was wy jesteście najgorsi w całej szkole-
-My też panią lubimy- odezwała się tym razem Oliwia
-Dobrze... to Kinga zajmij sobie miejsce- dziewczyna przytaknęła i ruszyła w stronę mojego Dawida! Siedział sam bo ja siedziałam z Oliwią w przedostatniej ławce, on w ostatniej przede mną siedzieli Sylwia i Kacper a obrażona Ola nie wiadomo czemu siedziała razem z Dylanem wo rzędzie pod ścianą my siedzimy w rzędzie pod oknem, agh... zabije ją on jest mój! Lekcja się zaczęła, a tamta próbowała zagadać do Dawida ale on cały czas gadał z nami, czyli dzisiejszy dzień nie będzie taki super jak myślałam...




